Westerplatte.pl - Wojskowa Składnica Transportowa

Tracewski Zenon

ur. 1917

strzelec

Urodzony 20 lutego 1917 r. we wsi Pakuti, powiat Wołożyn w województwie nowogródzkim. Syn Józefa i Marii. Ojciec był wdowcem z czterema synami i ożenił się z wdową mającą jedną córkę. Półhekatarowe gospodarstwo nie mogło wyżywić wielodzietnej rodziny. Z tej przyczyny od najmłodszych lat przyuczał się do zawodu brukarza w pobliskim miasteczku Stotpcach.

Do służby wojskowej został powołany w 1938 r. do 86. Pułku Piechoty w Mołodecznie. Zmartwił się, że tak blisko od miejsca zamieszkania. Był ciekawy świata i miał nadzieję na pogłębienie wiedzy o nim, tylko i wyłącznie poprzez pełnienie służby z dała od domu. Tymczasem nieoczekiwanie, w grupie najlepszych z pułku, wytypowany 13 sierpnia 1939 r. na Westerplatte. Walczył w składzie załogi broniącej koszar. Został kontuzjowany i lekko ranny. Do niewoli trafił jak inni do Stalagu I A. Stamtąd wywieziony do kopalni pracował przy obróbce kopalniaków. Praca była tak ciężka, że postanowił uciekać. Nieudana ucieczka skończyła się przymusową robotą w niemieckim gospodarstwie. U schyłku wojny weszli Rosjanie. Przy rejestracji powiedział, że siedem dni walczył na Westerplatte, a potem był niewolnikiem jenieckim. Usłyszał w odpowiedzi, że za krótko wojował, a za długo u bambrów pracował. 15 kwietnia 1945 r. miał już na sobie mundur czerwonoarmisty i pełne wyposażenie bojowe. Z oddziałami miał wyruszać na Berlin, jak gruchnęła wieść o kapitulacji Niemców. Ale dla niego to nie był jeszcze koniec wojny. Został bowiem skierowany na III Białoruski Front Zabajkalski na odcinek z Mongolii do Mandżurii. W sierpniu 1945 r. przeżył kolejną kapitulację, tym razem Japonii. Powrót ze zwycięskiej wojny był niezwykle mozolny i długi. Zimę 1945 przeżył w mongolskiej ziemiance. Kolejnym etapem powrotu była Syberia. Przemierzył w sumie 11 000 km, aby powrócić do swoich Pakuti w mundurze czerwonoarmisty. Na miejscu zastał zorganizowany kołchoz. Oprócz państwowej roboty dorabiał kryjąc dachy, murując piwnice, tynkując ściany. A wszystko po to, by za uciułany grosz zakupić drewna, bo tylko w ten sposób mógł jako weteran wojny postawić własny dom. Kołchoz "Za Mir" wkrótce przekształcono w sowchoz "Za Rodinu". Pracował w nim aż do 1976 r. Otrzymał skromną emeryturę.

W Konsulacie Polskim w Mińsku w 1990 r. otrzymał stopień ppor. w stanie spoczynku i umundurowanie oficera LWP.

W 1950 r. zawarł związek małżeński z Janiną ze wsi Pierszaje.

W bardzo późnym wieku urodziła się córka, której dano na imię Antonina, gdyż jak twierdzi matka, jej przyjście na świat wymodliła u św. Antoniego. Antonina po skończeniu studiów zdobyła zawód inżyniera żywienia zbiorowego. Jest zamężna. Mąż jest Białorusinem. Mają dwoje dzieci Marynę i Antoszę, które uczą się w szkołach średnich w Wołożynie.

W 1991 r. przybył z całą rodziną do Polski na wrześniowe spotkanie westerplatczyków. Zmarł 20 stycznia 2001 r.

Odznaczenia: w 1945 r. władze wojskowe radzieckie uhonorowały go dwoma medalami za zwycięstwo nad Niemcami i Japonią; od władz polskich otrzymał: Medal Zwycięstwa i Wolności 1945 (1968), Srebrny Krzyż Orderu VM (1989).