Westerplatte.pl - Wojskowa Składnica Transportowa

Owiana legendą
Historia Wartowni nr 1 na Westerplatte

Budowa umocnień

Pod koniec 1933 roku rozpoczęto wykonywanie umocnień i zabezpieczanie terenu Westerplatte. Przystąpiono wówczas do budowy wartowni nr l. Została usytuowana na południe od kasyna podoficerskiego, w odległości 150 metrów w linii prostej od kanału portowego. Materiał potrzebny do budowy wartowni dostarczono z głębi kraju transportem kolejowym. Budowę z żelbetu wykonali żołnierze Składnicy pod fachowym nadzorem majora dojeżdżającego z Marynarki Wojennej w Gdyni.

W a r t o w n i a nr 1 składała się z parteru i piwnicy. Parter w przekroju poziomym ma kształt prostokąta o zewnętrznych wymiarach około 10×8 m, z małą przybudówką w północno-zachodnim rogu budynku. Składa się z pięciu pomieszczeń: korytarza, właściwej wartowni i miejsca na odpoczynek, izby nad kabiną bojową oraz z małego pomieszczenia w przybudówce, używanego do wybuchu wojny na areszt. Ma dwoje drzwi wejściowych. Główne wejście od strony północnej było zabarykadowane na stałe w czasie obrony w 1939 r. Drugie drzwi od zachodu służyły do utrzymania łączności z zewnątrz. W ścianach zewnętrznych od wschodu i południa umieszczono po dwa okna-strzelnice, reszta ścian po jednym mniejszym. Okno we wschodniej ściance przybudówki umożliwiało obrońcom osłonę głównego wejścia i ckm-ów w podpiwniczeniu, przed bezpośrednim atakiem nieprzyjaciela. W wewnętrznych ścianach korytarza są dwa otwory strzelnicze, umieszczone na wprost drzwi wejściowych. Służyły do ostrzału wdzierających się do wnętrza napastnikami, po uprzednim sforsowaniu przez nich zabarykadowanych wejść.

W północnej części wartowni znajdowała się w dolnej kondygnacji kabina bojowa o wewnętrznych wymiarach 2×4×2 m wysoka i ścianach o grubości 500 mm, rozdzielona na dwie części. W każdej przegrodzie był wmontowany ckm wz. 30 na fortecznej podstawie. Otwory strzelnicze i betonowe podstawy z resztkami metalowych urządzeń zachowały się do dzisiaj. Wejście do piwnicy po metalowych klamrach w dół, było w formie włazu przykrywanego klapą, znajdowała się tam specjalnie zamontowana tuba, do porozumiewania się dowódcy wartowni z obsługą ckm-ów. Tam też, złożone były do wybuchu wojny worki z piaskiem, rakiety i rakietnice.

W piwnicy, na tak zwanych fortecznych podstawach umieszczone były dwa karabiny maszynowe. Wykonywanie stanowisk i montaż broni odbywało się jedynie pod osłoną nocy. Wynikało to z zawartych przez Polskę umów, które zabraniały budowania na terenie Westerplatte fortyfikacji czy innych umocnień polowych. Stąd też wyposażenie piwnicy znane było jedynie wąskiej grupie kadry oficerskiej i podoficerskiej załogi Składnicy. Na co dzień wnętrze wartowni przedstawiało normalny obraz budynku wartowniczego. Stały tam prycze, stojaki pod karabiny, ławy, taborety i stoły. Wewnątrz wartowni znajdował się w podłodze właz przykrytą klapą. Z zewnątrz okienka obserwacyjne służące do ostrzału były zamaskowane płytą metalową, umocowaną od wewnątrz śrubą. Sprawiało to wrażenie, że jest to urządzenie wentylacyjne wartowni.

Następnie przystąpiono do wybudowania kolejnych wartowni: nr 5, nr 2 i nr 3.

W a r t o w n i a nr 5, która usytuowana była w równej linii na północ od nowych koszar przy torach kolejowych, biegnących od stacji kolejowej do magazynów amunicyjnych. Zadaniem jej było w razie napaści bronić dostępu na teren Westerplatte od strony basenu amunicyjnego, wzdłuż torów kolejowych do wysokości jej usytuowania.

W a r t o w n i a nr 2, wybudowana przy murze odgradzającym teren Westerplatte od kanału portowego w odległości 300 metrów od głównej bramy wjazdowej na teren Westerplatte, miała bronić dostępu od strony kanału portowego i bramy głównej.

W a r t o w n i a nr 3 została urządzona w willi podoficerskiej - budynku drewnianym z muru pruskiego, służącym w przeszłości letnikom. Budowa tej wartowni polegała na wykonaniu jedynie podpiwniczenia betonowego z urządzeniami podobnymi jak w piwnicach pozostałych wartowni. Ogień tej wartowni miał bronić dostępu na teren Składnicy od strony kanału portowego i urzędu pilotów. Miała ona również współdziałać ogniowo z wartowniami nr 2 i 4. Wartownie l, 2 i 4 wzajemnie wspierały się swoim ogniem. Budowę wartowni oznaczonych numerami l, 2, 4 i 5 oraz piwnicy zwanej wartownią nr 3 ukończono w końcu 1934 roku. Stanowiły one pierścień obronny Składnicy Tranzytowej z centrum obejmującym zbudowane w późniejszym okresie koszary.

Budynki dotychczas przeznaczone na zakwaterowanie żołnierzy, czyli tak zwane s t a r e k o s z a r y, miały charakter letniskowy i zbudowane były z lekkiego pruskiego muru. Ich wnętrza nie chroniły żołnierzy przed zimnem, nie gwarantowały też nawet minimalnego bezpieczeństwa w razie ataku ze strony przeciwnej. I tym razem budulec na zręby koszar dostarczony został z głębi kraju. Majstrami na budowie byli ludzie z kraju, pomoc fizyczną stanowili natomiast żołnierze pełniący służbę wojskową na Westerplatte.

Jesienią 1934 r. przystąpiono do budowy n o w y c h k o s z a r, które oddano do użytku w 1936 r.

Nowe koszary zlokalizowano mniej więcej w środku i w jednakowej odległości od wybudowanych wcześniej wartowni. Koszary stanowił jednopiętrowy budynek konstrukcji żelbetonowo-szkieletowej, wypełnionej 50- -centymetrowym murem. W kondygnacji piwnicznej urządzono pomieszczenia wyznaczone na radiostację nadawczo-odbiorczą, kabinę bojową nr 6, zwaną również wartownią o tej samej numeracji, elektrownię bojową oraz magazyn amunicyjny. W dolnych kondygnacjach znalazło się także miejsce na kuchnię, stołówkę, magazyn żywnościowy i garaż na samochód osobowy. Na parterze zlokalizowano pomieszczenie podoficera dyżurnego. Zainstalowano w nim centralę telefoniczną, były tam również umywalnie, centrala szefa kompanii i czterosegmentowa sala żołnierska. Na piętrze znajdowała się kancelaria dowódcy Składnicy, izba chorych wraz z gabinetem lekarskim, pokoje oficerów i podoficerów służby zawodowej. W odróżnieniu od służby zawodowej, podoficerowie służby czynnej spali razem w jednej sali z żołnierzami. Na piętrze znajdowały się również łazienki dla podoficerów.

Budynek nowych koszar miał kształt niesymetrycznej litery T, ustawionej częścią poprzeczną równolegle do kanału portowego. Dach budynku koszarowego był płaski, ze względu jednak na bliskie położenie wyższych budynków po drugiej stronie kanału portowego nie miał praktycznego zastosowania ani jako punkt obserwacyjny, ani jako stanowisko ogniowe. Budowa koszar w kształcie litery T, z niezakwaterowaniem ludzi w części poprzecznej, miała na celu ochronę załogi przed niespodziewanym atakiem ogniowym od strony kanału portowego. W załamaniu budynku koszarowego odbywały się zbiórki załogi oraz odprawy wart niewidoczne od strony Gdańska.

Mimo tak przemyślnego wybudowania wartowni i koszar, wiedziano aż nadto dobrze, że nie odpowiadało to właściwym wymogom do prowadzenia normalnej walki w czasie wojny z regularną armią. W początkowym założeniu stanowić miały one jedynie obronę przed wywrotową działalnością paramilitarnych organizacji hitlerowskich, wykazujących coraz bardziej agresywną działalność w Wolnym Mieście Gdańsku.